środa, 22 czerwca 2016

Szycie hurtowe…

Kiedy nagle okazuje się, że któraś z pociech znów wystrzeliła w górę (ze wzrostem, oczywiście) i znów nie ma w czym chodzić, wtedy szyję hurtowo.
Tym razem szyłam hurtowo legginsy dziewczęce. Długie, krótkie i ¾, gładkie i we wzorki. Doskonały sposób na wykorzystanie zalegających dzianin.



Wykrój, na szczęście wystarczy jeden - w tym wypadku był to pojedynczy wykrój na legginsy nr 9615 (Burda Kids).









W ferworze krojenia nie zauważyłam nawet, że jedne myszki stanęły na głowach. Jak widać, więc należy być czujnym nawet przy tak banalnych projektach ;)



2 komentarze: