sobota, 14 maja 2016

Przywoływanie wiosny…

Na przekór deszczowym ogrodnikom i zimnej Zośce rozpoczynam dziś cykl o letnich bluzeczkach dla Zielonej.



Bluzeczek powstała ilość całkiem spora, gdyż połączyłam przyjemne z pożytecznym, a przede wszystkim potrzebnym, czyli zaopatrzyłam szafę córki w letnią garderobę i jednocześnie uwolniłam odrobinę wolnej przestrzeni w magazynie materiałowym.


Na pierwszy ogień zupełny kontrast do tego co mamy dziś za oknem, czyli kolorowo, kwieciście, energetycznie i bardzo optymistycznie.




Wszystkie bluzki uszyte zostały na podstawie wykroju z Burdy nr 10/2010, model nr 149, choć gwoli ścisłości to wykrój wykorzystałam do odrysowania elementów zasadniczych, czyli dekoltu, podkroju pach oraz główki rękawa, doły bluzek to już moja twórczość własna.

W prezentowanej bluzce dół tworzy falbana skrojona z koła, a rękawki przemodelowałam tak, żeby były lekko bufiaste.

Całość uszyta jest z dzianiny t-shirtowej bez dodatku elastamu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz