niedziela, 16 sierpnia 2015

Rowerem na zakupy…

Spędzając wakacje w leśnej głuszy czasem jednak trzeba z niej wychynąć i udać się na niezbędne zakupy do oddalonego o parę kilometrów miejscowego spożywczaka. Aby połączyć przyjemne z pożytecznym najlepiej użyć do tego celu roweru lub własnych nóg, ale z uwagi na fakt, że kupuję głównie warzywa i owoce, które są dość ciężkie ta druga opcja wydaje się być nieco bardziej ekstremalna ;)
Tak, więc kontynuując wątek rowerowy postanowiłam przysposobić swojego bicykla do pełnienia funkcji dostawczej i uszyłam sobie… sakwy rowerowe.

czwartek, 6 sierpnia 2015

Zakotwiczyć czas…

Z uwagi na straszliwe upały dziś będzie krótko i „węzłowato”, czyli maksymalnie zwięźle ;)

Pozostając w tematyce marynistycznej, przedstawiam dobrze zakotwiczone… zasłony.