piątek, 3 kwietnia 2015

Wiosenny płaszczyk…

Na przekór zimie za oknem pokazuję dziś wiosenny płaszczyk, kolorowy i optymistyczny, w końcu za chwilę Wielkanoc.

Uszyłam go Zielonej parę tygodni temu, kiedy temperatury na zewnątrz były iście wiosenne, żeby nie powiedzieć nawet lekko letnie. Muszę przyznać, że miała okazję ponosić go przez kilka dni, zanim znów trzeba było wyciągnąć zimową kurtkę.






Płaszczyk uszyty jest z trzy warstwowej pikówki (bawega, ocieplina, bawełna) w kolorze szmaragdowej zieleni oraz podszyty podszewką z bawełnianej dzianiny w kolorowe kwiatuszki. Wykończyłam go lamówką zrobioną z tej samej dzianiny.

Punktem wyjścia do powstania wykroju był model nr 136 z Burdy 11/2013, do którego jednak wprowadziłam kilka modyfikacji. Kołnierzyk zamieniłam na wyższą stójkę, którą można też wywinąć. Dwurzędowe zapięcie na guziki zamieniłam na klasyczny zamek błyskawiczny, jako że niechęć Zielonej do jakichkolwiek guzików jeszcze nie minęła. Na koniec zamiast wpuszczanych kieszeni zrobiłam naszywane w kształcie serduszek, a cały płaszczyk mocno skróciłam.






Zielona bardzo zadowolona i ja również!

Na koniec tego wpisu chciałabym życzyć wszystkim moim przemiłym czytelnikom 
Wesołych Świąt!


3 komentarze:

  1. Fajne połączenie tkanin i te kiszenie niebanalne. Podoba mi się, pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne połączenie tkanin i te kiszenie niebanalne. Podoba mi się, pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Aż szkoda, że córa już wyrosła :)

      Usuń