piątek, 31 października 2014

Jak ten czas szybko leci…

Zaledwie rok temu szyłam dla mojego syna bluzy z zabawnymi aplikacjami (śmieszne buźki, wesoły duszek), które bardzo mu się podobały i które nosił z prawdziwą przyjemnością. Aż tu nagle, kiedy rano naszykowałam mu jedną z nich do założenia do szkoły, przyszedł do mnie z poważną miną i oznajmił, że choć nadal bardzo je lubi to wolałby nosić je w weekendy a do szkoły zakładać zwykłe, bardziej poważne, bo te wzbudzają niezdrową wesołość wśród jego szkolnych kolegów. Hmm… chyba syn mi dorośleje!





Cóż było robić, zgodziłam się z nim skwapliwie i tylko w kąciku uroniłam łezkę żalu, bo uświadomiłam sobie, że pewien etap mamy już definitywnie za sobą.

Ponieważ zasoby ubiorów szkolnych troszkę nam się, w związku z powyższym, uszczupliły, zrobiłam szybki przegląd zapasów materiałowych, które na szczęście są obfite i wybrałam kilka na bardziej młodzieżowe bluzy.
Uszyłam dwie. Obie z tego samego wykroju na bluzę z raglanowymi rękawami z Burdy nr 3/2013 model 151.

Pierwsza to połączenie dwóch rodzajów dzianiny dresowej: grafitowej, drapanej (z meszkiem) oraz zwykłej (pętelka), w szaro-żółtą kratkę.










Druga to również połączenie dwóch rodzajów dzianiny dresowej: jasno szarej, drapanej (z meszkiem), we wzór w żarówki oraz czarnej, zwykłej (pętelka). Dresówkę w żarówki zakupiłam na facebookowej grupie Materiałowe Cuda.










Trochę się stresowałam, czy spotkają się z aprobatą Wielkiego, ale na szczęście przypadły mu do gustu i sam zapytał kiedy będzie mógł pójść w nich do szkoły.

6 komentarzy:

  1. śliczne te bluzy , ta żarówka mi jest niespotkana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Jeśli chodzi o wzór to rzeczywiście, nie ma jak materiałowe grupy na FB!

      Usuń
  2. fajne bluzy :) i chyba lepiej "odbierane przez kolegów" ;) mi się podoba wiele dziecięcych dresówek, ale niestety nie mam ich dla kogo kupić... szczęśliwi Ci, których dzieci są w odpowiednim wieku ;)
    a przy okazji - podoba mi się pomysł z łączeniem dresówki drapanej z pętelkową. na to bym nie wpadła, że tak można... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A jeśli chodzi o połączenie różnych rodzajów dresówki to u mnie był to wynik potrzeby chwili, gdyż takie akurat miałam pod ręką, ale pomyślałam, że kombinacja grubsze na tułowiu i cieńsze na rękawach powinna się sprawdzić.

      Usuń
  3. Świetne!!! Najpierw baletnice potem żarówki, no po prostu super. A że Wielki zadowolony to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Syn rzeczywiście zadowolony. Zawsze jak szyję dla dzieciaków to jestem pełna obaw co do ich reakcji. ;)

      Usuń