czwartek, 23 października 2014

Baletnica w baletnicach

Mroźne prognozy na najbliższe dni skłoniły mnie do szybkiego zagospodarowania pięknej, blado różowej dzianiny dresowej w szary wzór baletnic.





















Tkaninę kupiłam na facebookowej grupie „Materiałowe Cuda” i od pierwszej chwili kiedy ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją mieć dla mojej księżniczki. Jest to dość gruba, ale bardzo miękka dresówka drapana, czyli z meszkiem od spodu, dzięki czemu jest cieplutka i wprost idealna na chłodniejsze dni.

Pierwotny plan co do jej wykorzystania zakładał uszycie rozpinanej bluzy z kapturem, ale na szczęście kupiłam jej tyle, że spokojnie wystarczy również na ten cel. Ponieważ jednak tego rodzaju bluzy zdecydowanie częściej nosi się jako wierzchni element garderoby, poczekam z jej uszyciem do wiosny, aby przypadkiem nie okazała się zbyt mała.

Tymczasem uszyłam z niej dwie bluzy nie rozpinane, łącząc tkaninę wzorzystą z gładką, raz w kolorze bladego różu a raz jasnej szarości. Pod szyją obie wykończone są dzianiną ściągaczową w odcieniu zbliżonym do koloru baletnic.


Zapraszam na pokaz:

wersja różowo-różowa
Burda nr 10/2013, Model 145












wersja szaro-różowa
Burda nr 3/2014, Model 138













8 komentarzy:

  1. Super wyszły, obie są świetne. Połączenie tkanin gładkich z wzorzystymi strzał w 10.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Dzięki temu zabiegowi nie są takie "przepełnione" wzorem :)

      Usuń
  2. Fajne bluzy, a Modelka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, również w imieniu modelki :)

      Usuń
  4. z przodu krótsza z tyłu dłuższa - podoba mi się taki styl :) i ściągacz przy szyi ładnie ci wyszedł :) śliczne bluzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Mnie również podobają się bluzy z dłuższym tyłem, a w przypadku dzieci są poza tym praktyczne (tak zwane "nery" zawsze przykryte) ;)

      Usuń