piątek, 31 października 2014

Jak ten czas szybko leci…

Zaledwie rok temu szyłam dla mojego syna bluzy z zabawnymi aplikacjami (śmieszne buźki, wesoły duszek), które bardzo mu się podobały i które nosił z prawdziwą przyjemnością. Aż tu nagle, kiedy rano naszykowałam mu jedną z nich do założenia do szkoły, przyszedł do mnie z poważną miną i oznajmił, że choć nadal bardzo je lubi to wolałby nosić je w weekendy a do szkoły zakładać zwykłe, bardziej poważne, bo te wzbudzają niezdrową wesołość wśród jego szkolnych kolegów. Hmm… chyba syn mi dorośleje!



niedziela, 26 października 2014

Szata zdobi fotel

I znów pokrowiec, i znów aksamitny, ale tym razem nie kanapa była moją modelką, tylko fotel. I to nie byle jaki, pełen krągłości i obłych kształtów a do tego wszystkiego tradycyjny, tapicerowany, bez żadnego pokrowca, na którym można by się  wzorować.



czwartek, 23 października 2014

Baletnica w baletnicach

Mroźne prognozy na najbliższe dni skłoniły mnie do szybkiego zagospodarowania pięknej, blado różowej dzianiny dresowej w szary wzór baletnic.




















środa, 22 października 2014

…Aksamitna Pracownia

Przyszedł czas na pewne zmiany. Niezbyt radykalne, raczej estetyczne.
Po długich przemyśleniach i poszukiwaniach znalazłam wreszcie nazwę, z którą identyfikuję się zdecydowanie lepiej niż z Moim szyciem, które było jednak tytułem nieco roboczym i tymczasowym.

Dlaczego Aksamitna Pracownia?
Pracowni tłumaczyć raczej nie muszę (w domyśle pozostaje oczywiście krawiecka). A Aksamitna dlatego, że w moim szyciu aksamit od dawna odgrywał, odgrywa i wszystko wskazuje na to, że będzie odgrywał również w przyszłości dość istotną rolę.

Kiedy bardzo dawno temu rozpoczynałam swoją przygodę z szyciem okazało się, że pierwszą rzeczą którą uszyłam na zamówienie i to w ilościach hurtowych były… aksamitne kapelusze. Później kiedy po kilku latach postanowiłam wrócić do szycia i nawiązałam współpracę z moją przyjaciółką w zakresie wystroju wnętrz dla dzieci znów pojawił się aksamit i w zasadzie zmonopolizował moje szycie. Efekty można obejrzeć w poście „Wymierne efekty”. Ostatnio miałam przyjemność pracować nad pokrowcami na kanapę oraz na fotel (o tym wpis nastąpi niebawem) i jak już się zapewne domyślacie tkaniną znów był aksamit.
Nie ma co ukrywać, że jest to tkanina bardzo dekoracyjna i elegancka i dlatego myślę, że nadal będzie miała wielu zwolenników. Szczególnie pięknie prezentuje się na meblach, czy to bezpośrednio w postaci pokrowców, czy też pośrednio jako narzuty, poduszki a także zasłony.

Niech Was jednak nie zwiedzie ten tytuł, nie mam zamiaru ograniczać się jedynie do aksamitu. Uwielbiam szyć z przeróżnych tkanin, każda ma swoje zalety i wady i dla każdej można znaleźć takie zastosowanie, które uwypukli te pierwsze i pozwoli nie zauważać tych drugich.

A więc zapraszam do mojego nowego miejsca w wirtualnej przestrzeni, czyli do mojej… Aksamitnej Pracowni!


poniedziałek, 13 października 2014

Aksamitnie i zielono…

Popełniłam kolejny pokrowiec. Tym razem jednak nie na kanapę, ale na materac, a do kompletu gąbkowy wałek pełniący rolę podgłówka i pokrowiec na niego również. 

wtorek, 7 października 2014

Wizytowo…

Pozostając w temacie Chrzcin, przedstawiam dziś kreację wizytową, jaką uszyłam córci z tejże okazji.
Nie jest to jednak sukienka, jak można by się spodziewać, ale bluzeczka i spódniczka, a każda może być również noszona osobno.