czwartek, 12 czerwca 2014

Sukienka najlepsza…

Jako ostatnia z serii powstała sukienka dwukolorowa, która ostatecznie okazała się być najbardziej ulubioną przez moją uroczą modelkę.


Jeśli chodzi o wykorzystane dzianiny to połączyłam tu znów niekończącą się nigdy dzianinę wiskozową w odcieniu bladego różu z podobną gatunkowo dzianiną w odcieniu soczystej maliny.










A co przesądziło o sukcesie tejże kreacji? Otóż oczywiście jej fantastyczna wprost możliwość kręcenia się, spotęgowana przez mocno marszczoną falbankę wykańczającą dół.





W tej sukni Zielona najchętniej chodziłaby co dzień, szczególnie że na zajęciach tanecznych w przedszkolu zrobiła prawdziwą furorę wśród koleżanek. 
A o to przecież chodzi każdej prawdziwej kobiecie ;)


2 komentarze:

  1. oj tak szeroką, falująca przy obrotach sukienka to podstawa dla małych księżniczek, urocza sukieneczka

    OdpowiedzUsuń