piątek, 16 maja 2014

Kapryśna wiosna…

Gdy nadchodzą wiosenne chłody trzeba chronić dzieciom głowy, …więc uszyłam moim dziatkom lekkie czapki z tzw. resztek.




Dla Wielkiego czapka w najmodniejszym ostatnio fasonie, uszyta z resztek jasno-szarej dresówki z pętęlką od spodu.







A dla Zielonej prosta czapeczka z  podwójnej warstwy blado-różowej dzianiny wiskozowej (tej samej, z której szyłam tuniki), ozdobiona pasmanteryjnymi kwiatkami.









Resztek tejże dzianiny mam jeszcze sporo, więc temat bladego różu na pewno wróci jeszcze nie raz i to już całkiem niedługo.

4 komentarze:

  1. Śliczne czapeczki, bardzo takie lubię, bo sama w takiej chodzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja niestety we wszystkich czapkach wyglądam beznadziejnie ;)

      Usuń