czwartek, 6 marca 2014

Szyję dla syna...

Bale karnawałowe za nami, czas wrócić do rzeczywistości.

Ostatnio pracując jednocześnie nad kilkoma zleceniami na raz, udało mi się również uszyć kilka elementów garderoby dla moich pociech. Dzieci, jak to dzieci, rosną w tempie zaskakującym i dość szybko okazuje się, że kolejne nogawki spodni, tudzież rękawy bluz stają się zbyt krótkie. Pole do popisu mam, więc naprawdę szerokie.

W dzisiejszym odcinku zagości moda chłopięca a w następnym, dla odmiany, dziewczęca.





Na początek spodnie sztruksowe we wzór moro. Materiał zakupiłam już dość dawno temu, ale musiał odleżeć swoje w oczekiwaniu na właściwy moment, który właśnie nastał. Wykrój ten sam, który wykorzystałam szyjąc spodnie dżinsowe, czyli mix dwóch modeli: Nr 626 z Burdy dla dzieci 1/2011 oraz Nr 745 z Burdy dla dzieci 1/2009).




Oprócz spodni uszyłam także kolekcję 3 bluz, każda inna i z innej tkaniny.

Pierwsza z cienkiego, mięciutkiego polaru również we wzór moro; koniecznie z kapturem, jako że Wielki wielbicielem kapturów wielkim jest.

  









Druga z zielonego Punto z motywem Creepera, ponieważ Wielki jest także wielkim fanem Minecrafta.








I trzecia z dresówki w kolorze dżinsowym z zupełnie niezobowiązującą aplikacją duszka. Początkowo miała być zwykła, gładka bez ozdób, ale małżonek stwierdził, że taka jakaś smutna, więc pojawił się duszek rozweselający.







 Wykrój na bluzę zrobiłam sama na podstawie bluzy kupionej w jednej z sieciówek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz