poniedziałek, 24 marca 2014

Turkus, amarant, pudrowy róż...


Ostatnio miałam przyjemność pracować jednocześnie nad dwoma zupełnie różnymi projektami. Jeden dotyczył elementów wystroju wnętrz a drugi ubioru, ale oba były w szyciu bardzo przyjemne.



wtorek, 18 marca 2014

Szyję dla córki...

Zgodnie z zapowiedzią, dziś będzie odrobina mody wczesno-dziewczęcej.

Jak wspominałam już kilkukrotnie, moja córeczka od chwili ukończenia dojrzałego wieku lat dwóch, postanowiła sama decydować w co będzie się ubierać i wszelkie próby mniej lub bardziej zdecydowanego wpłynięcia na jej wybory kończyły się karczemną awanturą lub w najlepszym razie kategoryczną odmową z jej strony. I choć w jej garderobie zagościły już sukienki i spódniczki to nadal 99% strojów musi być wykonane z tkanin elastycznych, czyli różnego rodzaju dzianin. Nic sztywnego lub po prostu nie rozciągliwego nie spotka się z akceptacją i zostanie od razu skreślone.

Dla świętego spokoju przestałam z tym walczyć (wszak sama uwielbiam dzianiny), choć małżonek czasem zadaje mi dziwne pytania dlaczego wszystkie spodnie naszej córuni wyglądają jak nie przymierzając „dresy” ;)

czwartek, 6 marca 2014

Szyję dla syna...

Bale karnawałowe za nami, czas wrócić do rzeczywistości.

Ostatnio pracując jednocześnie nad kilkoma zleceniami na raz, udało mi się również uszyć kilka elementów garderoby dla moich pociech. Dzieci, jak to dzieci, rosną w tempie zaskakującym i dość szybko okazuje się, że kolejne nogawki spodni, tudzież rękawy bluz stają się zbyt krótkie. Pole do popisu mam, więc naprawdę szerokie.

W dzisiejszym odcinku zagości moda chłopięca a w następnym, dla odmiany, dziewczęca.