poniedziałek, 3 lutego 2014

Księżniczka? Wróżka? Aniołek?...

Karnawał w pełni, bale trwają, a więc teraz kolej na Zieloną!
Swoją drogą od pewnego czasu zastanawiam się, czy nie powinnam zmienić jej pseudonimu na Różowa, ale cały czas mam nadzieję, że fascynacja różem nie będzie trwać wiecznie i niebawem przeminie, wszak zieleń jest zdecydowanie bardziej interesująca. Pocieszającym jest fakt, że zapytana o swoje kolorystyczne preferencje córa, zielony wymienia na miejscu drugim tuż zaraz za tymczasowo królującym różem.