wtorek, 24 września 2013

Pierwszy dzień jesieni…

Tytuł nieco przewrotny, gdyż dosyć luźno związany z tym co chcę pokazać, ale chodzi o skojarzenie. Otóż początek roku szkolnego i przedszkolnego niezmiennie kojarzy mi się z filmem „Niezwykła przygoda Kubusia Puchatka” – jednym z ulubionych filmów moich dzieci. Opowiada on o dniu, w którym Krzyś pierwszy raz wyrusza do szkoły, a Puchatek wyrusza na wyprawę w celu uratowania swego przyjaciela z miejsca o wdzięcznej nazwie „Czaszka”. Jeśli udało mi się wzbudzić Waszą ciekawość to zapraszam do obejrzenia wspomnianej bajki, gdyż jest naprawdę bardzo zabawna dla dorosłych również ;)

A wracając do szycia to właśnie z okazji rozpoczęcia roku przedszkolnego przez kolejnego członka mojej szeroko rozumianej rodzinki powstały takie oto worki na stroje gimnastyczne tudzież inne przebrania, jak wiadomo w przedszkolu niezbędne:










Woreczki szyłam, jak przystało na okres wakacyjny, na działce, więc po stosowny materiał musiałam udać się do pobliskiego miasteczka. Niestety asortyment jedynego, w zasadzie, sklepu z tkaninami, jaki udało mi się znaleźć ograniczał się do różnego rodzaju tkanin zasłonowych. Ponieważ nie było w nim jednak ani jednego materiału bawełnianego musiałam zakupić taki, który chociaż ze względu na wzór nadawałby się do założonego celu.

Efekt końcowy uzyskał jednakże moją aprobatę a co najważniejsze spodobał się obdarowanemu i mam nadzieję, że chociaż odrobinę uprzyjemnił mu te stresujące chwile.

2 komentarze:

  1. Super woreczek, Wojtuś może być dumny z mamy :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję, a Wojtuś jest moim chrześniakiem :)

    OdpowiedzUsuń