poniedziałek, 14 stycznia 2013

Worki, woreczki, sakiewki...

Ponieważ niektórym z czytelników, a w zasadzie czytelniczek, szczególnie spodobała się koncepcja wielofunkcyjnych woreczków na prezenty, postanowiłam opisać ten temat nieco szerzej.



Bohaterami dzisiejszego odcinka będą, więc worki mniejsze i większe, które swego czasu uszyłam na pewien kiermasz. Kiermasz okazał się niestety kompletnym niewypałem, głównie ze względów organizacyjnych. 
A mianowicie całe przedsięwzięcie miało formułę pikniku rodzinnego, czyli: gry i zabawy rodzinne, grillowe przekąski, występy artystów różnych, a kiermasz był do tegoż pikniku jedynie niewielkim dodatkiem. Uczestnicy dokładnie tak go potraktowali, czyli jako miłe urozmaicenie i ciekawostkę, natomiast nie byli w nastrojach specjalnie zakupowych i z tego, też powodu sprzedaż u praktycznie wszystkich wystawiających osiągnęła poziom bliski zeru lub wręcz zeru równy. Jak nietrudno się domyślić mnie to dotyczyło w całej rozciągłości i w efekcie cała, może niezbyt wielka, ale jednak kolekcja worków powróciła w domowe pielesze i oczekuje na następną okazję pokazania się światu.

Należą do niej worki i woreczki o różnorakim przeznaczeniu, choć wszystkie adresowane są raczej do pociech, naszych ulubionych. Niektóre powstały z zamysłem wykorzystania ich przez małoletnich w przedszkolach lub szkołach do przechowywania różnego rodzaju strojów związanych z zajęciami sportowymi, tanecznymi, gimnastycznymi, baletowymi i co tam komu przyjdzie do głowy.

Jak zwykle tonacja różowa dla płci pięknej:









i tonacja niebiesko-zielona, czyli ta bardziej męska:



Rzutem na taśmę do kompletu uszyłam jeszcze kilka piórniczków:



W kategorii woreczków mniejszych powstało kilka sympatycznych „sakiewek na skarby”, w których rzeczeni milusińscy mogą z powodzeniem schować swoje zbiory pierścionków, spineczek, bransoletek, wisiorków, korali i innych tym podobnych akcesoriów, ale myślę że nieźle spełniłyby swoją funkcję także w przypadku przeróżnych kolekcji figurek, kulek, naklejek i sama już nie wiem czego jeszcze.








Muszę przyznać, że aksamitne woreczki-sakiewki należą do moich ulubionych.


A już poza kiermaszem, ale za to znów jako prezent, powstał worek słusznych rozmiarów, z imieniem, przeznaczony na klocki:


Jak widać koncepcja worków różnego rodzaju spodobała się również mnie samej i na pewno będą powstawały kolejne modele, a może uda się znaleźć dla nich również kolejne przeznaczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz